dsc_5523

O muzeum Haliny Poświatowskiej w Częstochowie

Do stworzenia scenariusza wystawy, poświęconej życiu i twórczości Haliny Poświatowskiej, dyrekcja muzeum zaprosiła panią profesor Elżbietę Hurnikową – zatrudnioną w Akademii Jana Długosza w Częstochowie, od wielu lat związaną ze środowiskiem naukowym i kulturalnym naszego miasta.

W roku 2006 pani profesor opublikowała książkę „Z częstochowskiej ziemi na literacki Parnas”, poświęconą czterem poetom, wywodzącym sie z regionu częstochowskiego, a mianowicie Władysławowi Sebyle, Jerzemu Libertowi , Bogumile Mariańskiej i Halinie Poświatowskiej. We wstępie do swojej książki autorka pisze „…Sprawą istotną w przypadku niektórych poetów okaże się kondycja fizyczna i psychiczna, która niejednokrotnie warunkuje tematykę pisarstwa, znaczące motywy, metaforykę. Niektóre postacie otoczone są legendą, jak choćby Libert i Poświatowska, ze względu na przedwczesną śmierć i erupcję twórczości związaną z trudną i heroiczną walką z chorobą, czy Sebyła uosabiający mit narodowy, A legenda, choć mitologizuje postać oraz dzieło i skazuje je czasem na schematyczny odbiór – jednocześnie utrwala poetycką sławę autora.”1

W scenariuszu wystawy należało uwzględnić związki twórczości Poświatowskiej z jej życiorysem i udokumentować je odpowiednim doborem eksponatów. Jednakże pierwszym problemem stało się przypisanie funkcji poszczególnym pomieszczeniom, przeznaczonym do zagospodarowania. Jedno z trzech pomieszczeń musiało spełniać rolę sali audiowizualnej przystosowanej do prelekcji odczytów, recytacji a nawet małych form teatralnych. Dwa pozostałe pomieszczenia przeznaczone zostały na ekspozycję pamiątek i wydawnictw.

Wśród pamiątek dokumentujących życie poetki znalazły się zdjęcia samej Poświatowskiej i ludzi z nią związanych, dokumenty osobiste, pisma związane z wyjazdem do USA, dyplomy, umowy wydawnicze, zeszyty a nawet elektrokardiogram z charakterystycznym zapisem pracy jej chorego serca.

Ekspozycja została podzielona na sześć charakterystycznych okresów:

  • lata 1935 – 1950 okres dzieciństwa i wczesnego stadium choroby.
  • lata 1954 – 1956 pamiątki związane z małżeństwem Haliny z Adolfem Poświatowskim.
  • lata 1958 – 1959 wyjazd do Stanów zjednoczonych i operacja.
  • lata 1959 – 1961 nauka w Smith College
  • lata 1961 – 1964 okres pobytu w Krakowie obejmujący studia na Uniwersytecie Jagiellońskim, pracę w charakterze asystenta na Wydziale Filozoficzno – Historycznym U.J. I przygotowania do pracy doktorskiej.
  • lata 1964 – 1967 pobyt w Jugosławii, stypendium w Paryżu, ostatni okres życia.

Całość wystawy dopełnia obraz pędzla Adolfa Poświatowskiego „Akt z kotem” , kolaż „Juliusz Cezar”(przywieziony przez Poświatowską z USA) i maszyna do pisania marki Olimpia (również kupiona w USA).

Wystawie towarzyszy odgłos chorego serca ,a na jego tle nagranie dwóch wierszy w wykonaniu autorki . Są to jedyne zachowane nagrania głosu Haliny pochodzące z roku 1958, wykonane w Stanach Zjednoczonych tuż przed operacją serca.

W sali poświęconej twórczości Haliny Poświatowskiej wyeksponowane są pierwsze wydania tomów wierszy, wydawnictwa zagraniczne i książki nietypowe, w tym bibliofilskie wydanie pod tytułem „ Ogień zielonych księżyców”, drukowane na ręcznie czerpanym papierze, oprawione w prawdziwy jedwab i nasączone perfumami.

Uznaliśmy, że koniecznie na wystawie musi znaleźć się również pierwsze wydanie pirackie pod tytułem „ Rozcinam pomarańczę bólu”.

Jednak najważniejszym eksponatem w muzeum poświęconym poetce powinna być jej twórczość. Autorka scenariusza dokonała wyboru wierszy, natomiast pomysłodawczynią nietypowego sposobu ekspozycji jest moja siostra2. W twórczości Poświatowskiej jest wiele wierszy inspirowanych dziełami sztuki. Będąc w Stanach zjednoczonych mieszkała przez kilka miesięcy u swojej przyjaciółki Caroline Karpiński , która pracowała w Metropolitan Museum of Art. Halina wiele czasu spędzała w muzeum .

Wizyty te zaowocowały wierszami pisanymi na temat obrazów i rzeźb. Podobnie w czasie pobytu w Paryżu powstały wiersze inspirowane sztuką, Połączenie wierszy z obrazami daje niezwykły efekt wizualny, ponadto wskazuje na związki między literaturą i malarstwem w twórczości Haliny Poświatowskiej.

Na ekranie w sali audiowizualnej prezentowane są portretowe zdjęcia Haliny, w dużym powiększeniu, a prezentacja dopełniona jest nagraniami piosenek skomponowanych do jej tekstów.

Poezja towarzyszy zwiedzającym od samego wejścia do budynku w korytarzu, będącym pomieszczeniem mało korzystnym dla potrzeb ekspozycyjnych, na ścianach umieszczone są plansze z najbardziej znanymi utworami.

Eksponaty w muzeum nie są opisane lecz jedynie opatrzone komentarzem pochodzącym od samej Poświatowskiej. W gablotach umieszczono cytaty z autobiograficznej powieści „Opowieść dla przyjaciela”

Eksponujemy wiele dokumentów pisanych ręką Poświatowskiej, jednak uważaliśmy, że nie powinniśmy wystawiać oryginałów rękopisów wierszy. W przyszłości zostaną zeskanowane i udostępnione zwiedzającym w formie albumu.

Wykonanie aranżacji wystawy powierzono Tadeuszowi Koseli i Włodzimierzowi Karankiewiczowi, pracownikom wydziału Malarstwa Akademii Jana Długosza. Artyści przystąpili do poszukiwania koncepcji wystawy. W rozmowach przewijał się nawet pomysł odtworzenia jej warsztatu pracy, ale z oczywistych względów nie nadawał się do realizacji – Halina pracowała w łóżku w półsiedzącej pozycji, obłożona poduszkami. Ponadto wiele podróżowała. Przemieszczała się między Krakowem i Częstochową, jeździła do do sanatoriów, pracowała zawsze i wszędzie, tak więc jej warsztat był czymś właściwie niematerialnym.

Ostatecznie artyści zdecydowali się na stworzenie wystroju nietypowego. Pomieszczenia Muzeum miały się stać kontynuacją ogrodu ogrodu, stąd pomysł na sposób dekoracji ścian, przypominający motyw roślinny, natomiast kolory narzuciła sama Poświatowska – „Jedynymi oazami czystych kolorów w mieście są muzea. To tutaj zamknięto złoto i czerwień, obwarowane grubymi murami i zastępem czujnych dozorców, świecą tak samo jak kilkaset lat temu. Rozedrgane kolory mówią: czerwień o krwi i o pożarze serca, głęboki błękit o wierności i bólu. Kolorowe draperie w harmonijnych fałdach zastygły wokół zgiętych cierpieniem postaci, po nieruchomych twarzach toczą się błękitne łzy. Krew prawdziwymi kroplami przywiera do czoła, krzepnąca krew cienką strużką sączy się z boku.”3

Właśnie te kolory czerwień i złoto dopełnione zielenią ogrodu odgrywają dużą rolę w aranżacji plastycznej – „(…) barwy, które wiążą się z problematyką życia, miłości trwania, zyskując znaczenia symboliczne.”4

Korytarz pomalowano na kolor żółto – złoty. Na wprost wejścia umieszczono zdjęcie Haliny Poświatowskiej naturalnej wielkości. Po bokach plansze z wierszami – tymi, które nawet mało wytrawnym znawcom poezji od razu kojarzą się z Poświatowską. U góry tekst jest wyraźny pisany dużą czcionką. Dalej staje się mniejszy , litery jakby przezroczyste , w końcu zanikają, wydaje się, że autorzy aranżacji w ten sposób chcą zachęcić czytelnika do bliższego spotkania z twórczością Poświatowskiej.

Pokój poświęcony biografii poetki – pomalowany na czerwono zachowuje charakterystyczny motyw roślinny. Kolor czerwony dominuje. Okno przesłonięte półprzezroczystymi siatkami, które zwieszają się luźno od sufitu do podłogi również pomalowanej na czerwono. Na siatkach nadrukowano zdjęcia Poświatowskiej, stanowiące ilustracje wierszy zamieszczonych poniżej. Zdjęcie z kotem w ogrodowej altanie opatrzone jest wierszem „Rekolekcje dla kota”, a ilustracja do wiersza ***Odkąd cię poznałam noszę w kieszeni szminkę… przedstawia Halinę przed lustrem ze szminką w dłoni. Motyw zanikającego tekstu stosowany jest konsekwentnie na wszystkich wydrukach.

Sześć – oczywiście czerwonych gablot wypełniają zdjęcia, dokumenty, listy. Znalazł się tam również plan Nowego Jorku, który zawsze wisiał nad Jej łóżkiem (nawet w Polsce). Zawartość gablot dokumentuje przenikające się, etapy życia w sposób niekoniecznie chronologiczny, ale zamykający poszczególne epizody w logiczną całość.

(…) – trzy pokoiki zrobiły sie zadziwiająco przestronne. I to pomimo zastosowania w jednym z nich – dokumentującym życie Poświatowskiej – czerwonej kolorystyki ścian. We wszystkich pomieszczeniach pojawiły się desenie roślinne – subtelne i romantyczne. Najciekawszym jednak pomysłem okazały zapowiadane efekty trójwymiarowości. Dla zdobycia dodatkowej powierzchni, przy wykorzystaniu światła, okna pomieszczeń i część ścian zasłaniają ekrany z włókniny, na których wydrukowano fotografie i teksty poetyckie. Idącemu przez wystawę widzowi przenikające przez ekrany światło i desenie ścian dają złudzenie poruszania się obrazów.”5

Pozostałe dwie sale – poświęcona twórczości Haliny Poświatowskiej i audiowizualna pomalowane są na zielono. Wydawnictwa książkowe wyeksponowano w dwóch gablotach, oddzielnie wydania polskie i obcojęzyczne. Dzieła Haliny Poświatowskiej znajdują nowych czytelników do wyżej wspomnianych gablot dołączyła trzecia zawierająca najnowsze wydania wierszy w języku perskim, bułgarskim, włoskim i ukraińskim. Mam nadzieję, że niebawem do kolekcji dołączy książka w języku białoruskim i perskim drugi tom wierszy.

Oprócz dzieł poetki na wystawie znalazły się pozycje o Poświatowskiej, Jana Pieszczachowicza – „Walka z niebytem” i Izoldy Kiec – „Halina Poświatowska”.

W sali audiowizualnej brak jest eksponatów. Na oknach i ścianach wiszą wspomniane siatkowe wydruki skomponowane z wierszy i obrazów

Na ekranie w drugiej sali zielonej prezentowane są w dużym powiększeniu różne ujęcia fotograficzne twarzy Haliny Poświatowskiej. W muzeum można także usłyszeć jej głos oraz piosenki do tekstów poetyckich. Wszystkie elementy ekspozycji – literackie, plastyczne, dźwiękowe – oddają istotę osobowości twórczej poetki i jej liryki.”6

Prezentacja muzyczna obejmuje pięć utworów skomponowanych przez Andrzeja Kurylewicza na zamówienie Zofii Kucówny i Adama Hanuszkiewicza. Stanowiły one ilustracje muzyczną do filmu „Rozsiewane wiatrem”, nakręconego w 1970 roku. W muzeum prezentowane są w wykonaniu Wandy Warskiej, Magdy Umer i Haliny Wyrodek.

Elżbieta Hurnikowa – autorka scenariusza wystawy pisze – „Halina nie zdążyła w swoim krótkim życiu zgromadzić zbyt wielu rzeczy, przedmiotów codziennego użytku, pamiątek. Nie zachował się jej pokój pracy, bo był on wszędzie, dokąd prowadził ją los: w szpitalach, sanatoriach w podróżach. Do nielicznych pamiątek należy maszyna do pisania, która przywiozła ze Stanów Zjednoczonych,a także obraz Adolfa Poświatowskiego „Akt z kotem”. W muzeum znalazły się przede wszystkim eksponaty, które ilustrują trudną drogę życiową poetki, m. in. dokumenty fotografie, listy. To one informują zwiedzających , kim była Halina Poświatowska.”7

1)Elżbieta Hurnikowa, Z częstochowskiej ziemi na „Literacki Parnas” Częstochowa 2006
2)Teresa Małgorzata Porębska
3)Halina Poświatowska „ Opowieść dla Przyjaciela”
4)Elżbieta Hurnikowa „Dom Poezji – Muzeum Haliny Poświatowskiej”.
5)Gazeta Wyborcza Częstochowa 10,05,2008. Cytat z artykułu „Poświatowskiej prezent urodzinowy” Tadeusz Piersiak.
6)Elżbieta Hurnikowa „Dom Poezji – Muzeum Haliny Poświatowskiej”.
7)Elżbieta Hurnikowa „Dom Poezji – Muzeum Haliny Poświatowskiej”.

autor: Zbigniew Myga

dsc_5495 dsc_5500 dsc_5511dsc_5512dsc_5520dsc_5521dsc_5523dsc_5525dsc_5547dsc_5548dsc_5530dsc_5505dsc_5506dsc_5515dsc_5518dsc_5503dsc_5527